Grudziądz na razie nie planuje przywrócenia tramwajowej linii numer 1. Autobusy, które przejęły rolę tramwaju, są bowiem tańsze w eksploatacji, co przekłada się też na gęstszą siatkę połączeń. Władze miasta chcą jednak dalej rozwijać sieć tramwajową. np. przedłużając linię na Dworcowej do skrzyżowania z ulicą Rapackiego.
Od grudnia ubiegłego roku grudziądzki tramwaje ponownie
zaczęły dojeżdżać do zmodernizowanej pętli Rządz, co zakończyło duży projekt inwestycyjny dotyczący modernizacji fragmentu sieci tramwajowej. Dzięki temu na tory powróciła linia tramwajowa nr 2, łącząca pętlę Rządz z pętlą Tarpno.
Powrót “dwójki” oznaczał jednak także zawieszenie linii nr 1, kursującej pomiędzy dworcem kolejowym a Tarpnem i to mimo tego, że samorząd pierwotnie chciał utrzymać funkcjonowanie dwóch linii tramwajowych.“Jedynka” zjechała do zajezdni przez drogi prąd
Główną przyczyną takiego stanu rzeczy były bardzo wysokie ceny energii elektrycznej.
– Po zakończeniu modernizacji sieci tramwajowej planowane jest uruchomienie linii tramwajowej nr 2 na trasie Pętla Tarpno – Pętla Rządz i zawieszenie kursowania linii tramwajowej nr 1 (co jest konsekwencją wysokich kosztów energii elektrycznej, ponieważ były plany by pozostawić po modernizacji funkcjonowanie dwóch linii tramwajowych) – tłumaczyła nam kilka miesięcy temu Anna Majchrzak-Poniewierka, dyrektorka Wydziału Komunikacji Miejskiej Urzędu Miejskiego w Grudziądzu.
Trzeba jednak pamiętać, że pasażerowie kilku kursów tramwajowych mogą dotrzeć do i z dworca kolejowego, bowiem tuż za nim znajduje się grudziądzka zajezdnia dla tramwajów, przez co wagony zaczynają i kończą zmianę właśnie przy dworcu PKP.
Poselska interwencja
Sprawą zawieszenia komunikacji tramwajowej do dworca kolejowego zainteresował się poseł Franciszek Sterczewski, do którego dotarły sygnały niezadowolenia mieszkańców z powodu decyzji władz Grudziądza.
– Tak jak podkreślałem w interwencji, bardzo cieszy mnie fakt, że w Grudziądzu kursują tramwaje. Uważam, że mniejsze miasta są kolejnym etapem zmiany w podejściu do korzystania z transportu publicznego. Doceniam pracę włożoną przez władze miasta w działania w tym obszarze. Dlatego zaniepokoiły mnie informacje o możliwym ograniczeniu kursowania tramwaju w związku z cenami prądu. Obowiązkiem rządu jest zapobieganie takim sytuacjom. W przeciwnym razie ważne inwestycje, takie jak rozbudowa i modernizacja sieci tramwajowej, są po prostu marnowane, a tracą na tym mieszkańcy i mieszkanki – mówi nam poseł Sterczewski.
Autobusy tańsze i lepsze niż tramwaj
Parlamentarzysta z Poznania otrzymał właśnie odpowiedź na swoją interwencję, dzięki czemu dowiedzieliśmy się, że władze Grudziądza jak na razie nie planują przywracać funkcjonowania linii numer 1. Powodem jest to, że odcinek pomiędzy dworcem kolejowym a przystankiem Aleja 23 Stycznia jest obsługiwany autobusami, co zdaniem samorządu jest bardziej efektywne i racjonalne.
“Decyzja (o zawieszeniu funkcjonowania linii nr 1) jest podyktowana zarówno rachunkiem ekonomicznym jak i racjonalnym ułożeniem sieci połączeń komunikacyjnych. Dublowanie połączeń przez tramwaje i autobusy jest marnowaniem publicznych środków, które wolimy wykorzystać w bardziej efektywny sposób dla komfortu pasażerów” – napisał w odpowiedzi na poselską interwencję wiceprezydent Grudziądza, Szymon Gurbin.
Wiele autobusów jeżdżących często
Samorządowiec odpowiedział też na pytanie Sterczewskiego odnośnie tego, czy władze Grudziądza otrzymują sygnały wskazujące na potrzebę powrotu linii numer jeden.
“Obecnie sygnały zgłaszane do tutejszego Urzędu Miasta dotyczące zapotrzebowania na linię tramwajową nr 1 są raczej sporadyczne. Zadanie tramwaju na odcinku Aleja 23 stycznia – Dworzec kolejowy przejęły autobusy, które zostały skierowane na ten odcinek. Stanowią one doskonałą alternatywę w stosunku do wycofanej linii tramwajowej nr 1. Odjazdy autobusów z przystanków Dworzec Kolejowy jak i Królewska odbywają się z wysoką częstotliwością, wyższą niż ewentualna, planowana częstotliwość tramwaju w pełnym wymiarze funkcjonowania” – przekazał Szymon Gurbin.
Trzeba przyznać, że pomiędzy przystankiem Aleja 23 Stycznia a dworcem kolejowym (a więc na trasie nieobsługiwanej obecnie przez tramwaj) kursuje sporo linii autobusowych, a ich częstotliwość jest znacznie większa niż częstotliwość kursów tramwajów (przed zawieszeniem wagony jeździły co 10 minut).
Koszt funkcjonowania “jedynki” to niecałe 4 mln złotych rocznie
Na prośbę posła Sterczewskiego wiceprezydent Grudziądz podał też, że w skali roku funkcjonowanie “jedynki” kosztowałoby niewiele ponad 3,785 mln złotych przy założeniu, że linia kursowałaby co 12 minut. Przy takiej ofercie dzienna liczba kilometrów przejechanych przez tramwaje linii nr 1 wyniosłaby około 650.
Miasto myśli o wydłużeniu linii za zajezdnię i dworzec PKP
Szymon Gurbin zapewnił też, że Grudziądz nadal chce rozwijać sieć tramwajową dlatego też samorząd myśli o wydłużeniu
linii tramwajowej prowadzącej od dworca kolejowego do nowo wybudowanego ronda Pepege na zbiegu ulic Rapackiego i Dworcowej. “To rozwiązanie zakłada kursowanie tramwaju przez przystanek przy dworcu PKP, ma to już jednak racjonalne i ekonomiczne podłoże” – napisał wiceprezydent miasta.
Wydłużenie linii do wspomnianego ronda będzie musiało skutkować również remontem torowiska prowadzącego do dworca. Jest to bowiem ostatni fragment grudziądzkiej sieci, który nie został jeszcze wyremontowany.
W planie również węzeł przesiadkowy
Ponadto samorządowiec wspomniał o jeszcze jednej inwestycji jaka ma zostać zrealizowana w obszarze dworca. Chodzi oczywiście o budowę węzła integracyjnego, który będzie obsługiwał komunikację autobusową (miejską, regionalną i dalekobieżną) kolejową i tramwajową. Na ten temat
obszernie pisaliśmy w ubiegłym roku.