Łódzki PKS wprowadził na początku listopada ograniczenia w funkcjonowaniu swoich linii autobusowych. Już przed cięciami oferta spółki była bardzo skromna, a teraz w rozkładzie jazdy pozostało tylko kilka kursów. Ostatnie redukcje dotknęły mieszkańców Wielunia i miejscowości leżących na trasie do Łodzi, m.in. Łasku.
Łódzki regionalny przewoźnik autobusowy, który jeszcze kilka lat temu obsługiwał szereg linii aglomeracyjnych, średniego zasięgu i dalekobieżnych, dziś pełni marginalną rolę w obsłudze województwa.
W tym roku PKS przestał obsługiwać ostatnie linie podmiejskie – do Rzgowa, Romanowa i Czyżeminka. Po okresie zawieszenia wykonywania innych kursów, które wypadły z rozkładu jazdy podczas pierwszego etapu pandemii koronawirusa, wznowił przewozy w kilku relacjach. Teraz spółka ponawia cięcia w swojej i tak bardzo skromnej ofercie.
Wykonywane są trzy pary kursów na dobę. Na wszystkich liniach łącznie – W związku z zagrożeniem epidemiologicznym poprzez rozprzestrzenianie się koronawirusa (COVID-19) od 1 listopada zawieszone są kursy autobusowe Łódź (6:20) – Wieluń i Wieluń (10:20) – Łódź – mówi wiceprezes zarządu Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Łodzi Marek Wiśniewski. Była to jedyna para kursów tej relacji uruchamiana przez przewoźnika. Ich przynajmniej czasowa likwidacja na szczęście nie oznacza jednak całkowitego wstrzymania przewozów na tej trasie. Kilka odjazdów na dobę oferuje bowiem PKS Wieluń.
Jak potwierdził nasz rozmówca, aktualnie łódzki PKS obsługuje tylko trzy trasy: z Łodzi do Opola, do Poddębic i do Koła. Na każdej z nich rozkład jazdy dostępny na stronie internetowej przewoźnika przewiduje tylko jedną parę połączeń. Dawny potentat rynku autobusowego ma zatem dziś w swojej ofercie jedynie sześć kursów, a część z nich nie jest wykonywana codziennie. Zrezygnowano z obsługi tras dalekobieżnych m.in. do Lublina, Krynicy-Zdroju, Zakopanego czy Poznania, regionalnych np. do Uniejowa, Konina czy Nowego Miasta nad Pilicą oraz aglomeracyjnych, choćby do Brzezin, Aleksandrowa Łódzkiego czy Lutomierska.
Może dojść do dalszych redukcji Jak mówi Marek Wiśniewski, w sezonie funkcjonowały ponadto linie do Kołobrzegu i do Karwi. Czy pasażerowie muszą liczyć się z możliwością dalszej redukcji bardzo już uszczuplonej oferty? – Następne zawieszenia kursów są uzależnione od sytuacji epidemiologicznej i od obostrzeń wprowadzanych w kraju – powiedział nam jedynie wiceprezes PKS Łódź.
Inaczej niż na wiosnę, tym razem PKS nie zamyka natomiast swoich dworców autobusowych. Wciąż pracują dyżurni ruchu i kasjerzy na dworcu Łódź Kaliska oraz przy ul. Smugowej, gdzie mieści się Dworzec Północny. Nieustannie prowadzona jest też sprzedaż biletów międzynarodowych.